Słowacja, dzień pierwszy
No… przywitam się najpierw
Jestem na wakacjach, poza Ojczyzną. pierwszy dzień, a już zaczyna mi się cnić… Esów za bardzo wysyłać się nie da, bo strasznie zdzierają w Orange w roamingu. Zresztą, nie tylko; mam jeszcze przy sobie karte z Plusa, ale zasięg jest dalej, za górką jakiś kilometr od chałupki. Może jutro nadrobię; trochę ciężko (prawie) samemu wytrzymać. jest jeszcze opcja, by powisieć na GG (pardon, GS) via GPRS (tu jest jedyny wyjątek, gdzie wolę go od Jabbera, powód – natywne gg nie wysyła tylu nagłówków w pakietach danych, co Żarówka, a przy GPRS-ie liczy się każdy bajt. Zainteresowanych odsyłam do specyfikacji protokołów).
Tydzień, mam nadzieję, że odpoczne. Żal, że przepadnie mi impreza ze zgrają.
Jak wróce, to zostaną mi już tylko dwa tygodnie wakacji, od września zacznie się już liceum. Ale przez te dwa tygodnie będzie pewnie dopinanie formalności zwiazanych ze szkołą. Wracając do IM: założyłem sobie inne konto, a numerek dostały tylko 'pewne’ osoby. Jak zechcę mi się jeszcze z kimś gadać, to sam zagadam – listę z większością kontaktów mam, ba – wydrukowałem sobie nawet, by nie marnować transferu na ściaganie całej listy
Dobra, wskakuję na GG (chyba, że się coś zwali…).
update: już po. Na początku miałem coś z konfiguracją, ok, jakoś poradziłem sobie.
Ale to był dopiero początek… Odpaliłem, udało mi się zalogować. Dodałem potrzebne kontakty do listy, zacząłem rozmowę. Pierwsza rzecz, jaka mnie dosłownie wkur… wkurzyła, to debilny wręcz sposób pisania wiadomości. Nie wiadomo pod jakim klawiszem jest dany znak, a o praktycznie całkowitym zablokowaniu klawiszy nawigacyjnych nie wspomnę…
Przewijanie okienka rozmowy utknęło chyba w głowach konceptorów… W każdym razie, w żaden sposób nie mogłem przewinąć historii rozmowy.
Ale do tego dało sie jeszcze przyzwyczaić. Dostałem góra trzy wiadomości i midlet zaczął mulić jak Win98 na 4mb RAM (tak, da się tak odpalić, ale jak chodzi… ;P). Wszystko trzeba było robić na ślepo.
Ostatnią rzeczą, która doszczętnie wyprowadziła mnie z równowagi był zużyty transfer. Ten badziew zeżarł mi ponad 230kb transferu. Wyszukałem dwa kontakty po numerach, przeprowadziłem krótkie rozmowy. Korzystałem z tego badziewia pierwszy i ostatni raz! Na logikę, to przez natywny program gg powinno zejść mniej KB aniżeli przy żarówie.
Papla przy transporcie do gg zabierała ok. 25kb podczas analogicznej rozmowy!