eRIZ’s weblog

PHP, webdesign, Linux, Windows i inne, bo nie samym chlebem człowiek żyje
Serdecznie zapraszam do udziału w ANKIECIE

Windows XP Home - Service Pack 2

Chcąc nie chcąc musiałem przemigrować na Windows XP Home z “dodatkiem Service Pack 2″.

Jakie wrażenia? No, i tak to nie jest standardowa instalka, męczyłem się z nLite’em, bo parę rzeczy po prostu mnie w XP denerwuje (jak np. przywracanie systemu, centrum zabezpieczeń). Ale coś nie chciało za bardzo iść, myślę sobie - wywaliłem o jedną rzecz za dużo. A co tam! Wypuścili niedawno za frajer Microsoft Virtual PC 2004, to nie będę się męczył i testowałem instalkę w wirtualu. Ale coś było nie tak - po załadowaniu plików podczas uruchamiania instalacji tekstowej “mrugał” tylko kursor…

Instalka nienadzorowana

Wkurzyłem się i przetestowałem chyba wszystkie kombinacje, które mogłyby odblokować instalatora. Dotarłem w końcu do głównego problemu, który mi wszystko blokował. Był to winnt.sif. Wywaliłem go - działa, wrzucam do obrazu - nie działa. Co jest u diaska? Sprawdzałem plik kilkadziesiąt razy - był poprawny. Miałem jeszcze w zanadrzu VMWare playera i jakieś narzędzie do tworzenia plików dysków. Odpalam instalkę - wszystko działa…

Nieszczęsny Service Pack 2

Ci, którzy mnie znają doskonale wiedzą, że nie cierpię, wręcz nienawidzę SP2. Dla pozostałych opiszę dlaczego.

  1. Większa zasobożerność
  2. Dłuższy start systemu
  3. “Jeżdżący” kursor

O ile drugi bug można jeszcze wytrzymać, wszak startuje się kompa przy pracy (zazwyczaj :D) tylko raz, to punkt pierwszy i trzeci jest nie do zniesienia.

Większego zapotrzebowania na zasoby osobiście nie zauważyłem, ale gdzieś mi się obiło o uszy, że zużycie pamięci zwiększa się o jakieś 40MB.

Jeżdzący kursor. Nie wiem, jak inaczej określić jakieś durne zjawisko zapoczątkowane w SP2. Ma to miejsce tylko w przypadku myszek optycznych. Już wyjaśniam, o co chodzi: czasem zdarza się, że ustawimy mysz w miejscu, gdzie sensor waha się pomiędzy wskazaniem dwóch przylegających do siebie punktów. W XP <=SP1a kursor wówczas przeskakuje z piksela na piksel. Co się dzieje z SP2? JEDZIE DO GÓRY. Nie ruszasz myszą, a on sobie jedzie. Potrafi to doprowadzić do szewskiej pasji zwłaszcza przy korzystaniu z jakiegoś programu graficznego. I nie ma tu znaczenia model użytej myszki (przy SP1 jest przecież normalnie). Pisałem już o tym na wielu forach, poszedł nawet mail do Micro$oftu (jeszcze nie odpisali). Coś pewnie zwaliło się programistom od gryzoniowatego sterownika ;]

Home i uprawnienia

Dobra, WXP Home, NTFS, uprawnienia… STOP! Gdzie to wcięło? No właśnie, Home udostępnia coś takiego tylko w przypadku pracy w trybie awaryjnym. Ale cóż ma zrobić delikwent, który uprawnieniami bawi się na codzień? Spisać sobie na kartce pliki do zmiany, wyznaczyć dzień uprawnieniowy i działać xD. Kiedyś znalazłem coś takiego jak FJXP, ale po kilku próbach zmiany zauważyłem, że ma problemy z niektórymi folderami, zwłaszcza z dziedziczeniem uprawnień. Chwila szukania w Google i znalazłem coś lepszego: ACLView. Trochę mniej przyjazny w użytkowaniu, ale sprawdza się wyśmienicie i działa bez jakichkolwiek problemów. Ale coś za coś - program ma trochę bardziej skomplikowany interfejs i tylko w języku angielskim (można powiedzieć, że na szczęście, bo w nieświadomych rękach można sobie odebrać dostęp do plików).

Antywirus

Potrzebowałem jakiegoś porządnego antywirusa. Z tego, co przeanalizowałem ze statystyk wykrywalności, to najskuteczniejszy jest Kaspersky Anti-Virus. Jakoś tak zauważyłem, że rosyjskie programy są zawsze jednymi z najlepszych - programiści implementują tylko to, co jest potrzebne, bez zbędnych wodotrysków, a jeśli już, to działają zaskakująco szybko. No, ale KAV trochę kosztuje, więc trzeba było poszukać czegoś innego. Poszukałem i znalazłem… KAV, ale pod inną marką (sic!). Jest to ActiveVirusShield firmowany przez AOL. Tak naprawdę, to okrojona wersja najnowszego KAV-a, pozbawiona niektórych modułów, ale z zachowaniem najważniejszego - ochrony antywirusowej, w dodatku za darmo (do zastosowań domowych, łącznie z uaktualnieniami)!

DevServer

Swój developerski serwerek (Apache 2.0.55, MySQL 4.1.11, PHP 4.4.0, PHP 5.1.0) mam skonfigurowany od bardzo dawna, przeżył kilka instalek systemu. Teraz coś się nagle odmieniło, tylko nie jestem w stanie pojąć co: po jakimś czasie (kilka minut) proces się wiesza i pomimo zatrzymania usługi Apache’a, proces wciąż jest obecny w pamięci. Na domiar złego, nie chce się skillować, a gdy już się uda, to blokuje gniazdko na porcie 80. Muszę coś z tym zrobić, bo tak być nie może!

MS SQL Server Express

O migracji na SP2 przesądziła m.in. konieczność zainstalowania przeze mnie MS SQL Servera. Cóż, muszę coś zrobić koniecznie na ten serwer i nie będę przecież męczył neta, żeby wykonać zapytanie do SQL-a. Znalazłem jeszcze jakiś “fajny” Jednak ten Microsoftu fajniejszy. menedżer do bazy (EMS SQL Manager).

8 komentarzy

dopisz swój :: trackback :: RSS z komentarzami

RSS z komentarzami :: trackback

Skomentuj

Możesz używać znaczników XHTML. Dozwolone są następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Wszystkie komentarze przechodzą przez moderację oraz filtry antyspamowe. Nie zostanie opublikowany komentarz, jeśli:

  • Jego treść obraża kogokolwiek.
  • W treści znajdują się wulgaryzmy i słownictwo ogólnie uznane za nieprzyzwoite.
  • Mam wątpliwości co do autora wpisu (Wszelkie anonimy są kasowane - niezależnie od zawartości - wpisz prawdziwy e-mail. Jeśli usunąłem, Twoim zdaniem, komentarz niesłusznie - daj znać). Zdarza się, iż sprawdzam kim jest komentujący.
  • Zawiera jakąkolwiek formę reklamy.

Szufladka