eRIZ’s weblog

PHP, webdesign, Linux, Windows i inne, bo nie samym chlebem człowiek żyje
Serdecznie zapraszam do udziału w ANKIECIE

“Nowy” CHIP - mail do redakcji.

Ostatnio rozprawiałem na temat tego, co się dzieje z CHIPem. Postanowiłem napisać maila do redakcji, że coś jest nie tak. Dostałem odpowiedź! Poproszono mnie, abym napisał konkrety. Zebrałem to wszystko.

Nagminne literówki. Gdzieś zauważyłem nawet ortografa (sic!).
(jedna z literówek)
http://img55.imageshack.us/img55/1544/untitled1zo6.jpg

Dobór kolorów, który utrudnia czytanie:
http://img326.imageshack.us/img326/4484/untitled2mm1.jpg

Lakoniczne mini-testy. Kiedyś były zalety/wady, a teraz pozostało skromne info.
http://img214.imageshack.us/img214/9099/untitled3mp7.jpg

Trywialne listy:
http://img283.imageshack.us/my.php?image=untitled6bg0.jpg

Nieczytelny układ - ciężko odróżnić schemat od reklamy:
http://img328.imageshack.us/img328/8611/aaaaaaaaug0.jpg

Nieczytelny układ - zły dobór kolorów
http://img328.imageshack.us/img328/5353/bbbbbbbzq4.jpg

Nie wiem, po co to wszystko (przenosiny redakcji) było. Zamiast kontynuować
dobrą (fakt, troszkę juz podupadającą) passę, to nie - trzeba było wszystko
zostawić i rozwalić. Jest mi tylko najbardziej żal CHIPLaba, które było chyba
najlepszym i najlepiej wyposażonym w Polsce laboratorium. Tylko mnie zastanawia
czym kierował się wydawca przenosząc siedzibę redakcji do Warszawy. Przecież
to chyba Wrocław jest stolicą polskiej informatyki, nie? Vogel sam podciął sobie
skrzydła - cała siła CHIPa została właśnie we Wrocławiu. Głównie pierwsi
założyciele trzymali to wszystko w takiej kupie, jakiej powinno to być. Dzisiaj
z przyjemnością czytam n-ty raz z kolei artykuły, które ukazały się pięć
czy sześć lat temu! A teraz co? (prawie) Nikt nie chciał się przenieść
do Warszawy. Została praktycznie pusta redakcja, a niewykorzystane strony
zapycha się przedrukami z niemieckojęzycznego wydania. Jesteśmy w POLSCE,
a nie w Niemczech. Polski rynek, to nie jest to samo, co niemiecki. Były polskie
testy - były dostosowane do naszych warunków, a teraz co? Przetłumaczone arty
i to na dodatek niestarannie - zauważyłem wiele literówek, a nawet ortografa,
czego jeszcze nigdy, ALE TO NIGDY nie zauważyłem. Psujecie markę, którą weterani
budowali na przestrzeni lat. Drugi aspekt: szata graficzna. Poprzednia była
elegancka, a co najważniejsze CZYTELNA. Teraz, to nie wiadomo co jest diagramem,
a co reklamą (z których BTW ilością ostatnio przesadzacie). Następna rzecz,
która mnie irytuje, to trywialne teksty. Choćby list, którego skan podałem
w linku powyżej. Przecież to gazeta dla ludzi obeznanych w temacie,
a nie dla kompletnych noobów. To tak, jakby stwierdzić, że Ziemia jest okrągła.
Poza tym, poziom merytoryczny artykułów również drastycznie spadł. Materiały
na CD/DVD: “kiedyś” można było znaleźć jakąś ciekawszą pełną wersję programu
zamieszczoną na kompakcie. A teraz co? Przereklamowane programy, które można
bez problemu i legalnie ściągnąć z Internetu. Niby licencje na oprogramowanie
są za drogie? Bądźmy szczerzy… Po co, w takim razie, było zwiększać ilość
reklam trujących czytelnika? Wiem, że to może nie od Pana zależy, ale uważam,
iż jako naczelny ma Pan coś do powiedzenia. CHIP wychował mnie jako
komputerowca, fakt na początku wyglądał na zbyt trudny i zawiły technicznie,
jednak po kilku numerach można było bardzo łatwo wejść w temat i bez problemu
“łykać” serwowane przez nie treści. CHIP ma (miał) moim zdaniem opinię pisma,
które dosyć dogłębnie poruszało kwestie IT. Może nie poruszę tym Ziemii,
jednak cieszę się, że w ogóle ktoś odpisał na moje (a właściwie nie tylko moje)
spostrzeżenia na temat nowego CHIPa. Wśród społeczności IT dosłownie wre
od negatywnych opinii na temat nowej odsłony jednego z najbardziej
(w czasie przeszłym) profesjonalnych pism o tematyce komputerowej.

Piszę dlatego, ponieważ nie mogę patrzeć na to, jak owoc ciężkiej, ponad
dziesięcioletniej pracy poprzedniego składu redakcyjnego jest marnotrawiony.
CHIP ma dla mnie pewnie sentymentalne znaczenie (o czym już wspomniałem). Muszę
powiedzieć, że wstyd, dosłownie WSTYD! Stare było dobre, po co zmiany?!

Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam oczekując na odpowiedź.
Przemysław “eRiZ” Pawliczuk

“Życie to coś, co robię, kiedy nie mogę zasnąć.” - Franz Lebovitz

Ciekawe, czy dostanę odpowiedź…

4 komentarzy

dopisz swój :: trackback :: RSS z komentarzami

RSS z komentarzami :: trackback

Skomentuj

Możesz używać znaczników XHTML. Dozwolone są następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Wszystkie komentarze przechodzą przez moderację oraz filtry antyspamowe. Nie zostanie opublikowany komentarz, jeśli:

  • Jego treść obraża kogokolwiek.
  • W treści znajdują się wulgaryzmy i słownictwo ogólnie uznane za nieprzyzwoite.
  • Mam wątpliwości co do autora wpisu (Wszelkie anonimy są kasowane - niezależnie od zawartości - wpisz prawdziwy e-mail. Jeśli usunąłem, Twoim zdaniem, komentarz niesłusznie - daj znać). Zdarza się, iż sprawdzam kim jest komentujący.
  • Zawiera jakąkolwiek formę reklamy.

Szufladka