eRIZ’s weblog

PHP, webdesign, Linux, Windows i inne, bo nie samym chlebem człowiek żyje
Serdecznie zapraszam do udziału w ANKIECIE

Cyrografowy Polsat

Z cyklu zwariowany świat polskich absurdów wg eRIZa (hmm, może pora na nową kategorię ;)), dzisiaj nietechnicznie, ale to, w jaki sposób zwykły śmiertelnik jest robiony w jajo.

Nie wiem, czy mam takie (nie)szczęście, że trafiam na kiepskich operatorów, u których zawsze muszę samodzielnie dochodzić swoich praw, czy to wszystko tak schodzi na psy. Najpierw Orange, teraz Polsat….

tytułem wstępu

Przemierzając przez liczne drogi mojej okolicy, trudno nie zauważyć, na ilu domach wisi antena z logo Cyfrowy Polsat. Gdzieniegdzie śp. Wizja TV, częściej TV Trwam, rzadko Cyfra+, N raczej nie bardzo. Można więc powiedzieć, że CP ma pewien monopol. Skąd taka popularność? Na pewno ze względu na fakt, iż w ofercie możemy znaleźć “abonament za jedyne” 9,99zł/miesiąc. Wszystko fajnie, łatwo można znaleźć sklep RTV/AGD, który jest partnerem usługi, umowa wydrukowana, podpisana, talerzyk zamocowany i ustawiony - wszystko glanc i można oglądać.

początkowa rzeczywistość

I tu - podejrzewam, że u konkurencji też - rozpoczyna się czynnik psychologiczny, mianowicie - przyzwyczajenie śmiertelnika do bogatszej oferty programowej. W pakiecie mini kanały są raczej nędzne (co jest oczywiste), ale przez kilka pierwszych miesięcy umowy są dostępne bodajże wszystkie oferowane na tej platformie. Super, ale do czasu, gdy kończy się emisja. Człowiek jest istotą, która porusza się najczęściej we strefie komfortu (wiem, zaśmierdziało NLP), a przyzwyczajenia stanowią dość istotną jej część. Nikt nie lubi zmieniać swoich przyzwyczajeń, chodzą plotki o tym, że aby je zmienić, wystarczą trzy tygodnie nowych zachowań, aby weszły one w rutynę. Nie wiem, jak z tym jest, nie zwróciłem na to uwagi, wracam do meritum.

Wyłączą kochane Discovery, TVN Turbo i parę innych kanałów, do których człowiek się przyzwyczai. I sobie delikwent pomyśli, kurczę, fajne to Discovery, a gdyby tak wybulić jednak te 20zł więcej co miesiąc. Niektórzy się skuszą (nie wiem, ile osób ;)), niektórzy nie.

szara codzienność

Szczerze mówiąc, jedna sytuacja mnie dość zamotała - mianowicie, z którymś pakiecikiem faktur przyszło również pismo z informacją, iż kilka kanałów zostanie przeniesionych do wyższego pakietu. Oczywiście droższego. :D

Może źle zrozumiałem… Choć inne osoby, które czytały ten skrawek papieru, również podobnie zinterpretowały ichnie wypociny. A - o ile pamiętam - były wymienione jedne z kanałów o sporej oglądalności - Polsat News i Play. Jednak te kanały są nadal dostępne - więc ciężko potwierdzić moją teorię… Mimo wszystko - znowu gra na ludzkiej psychice. Człowiek przyzwyczajony przez ponad pół roku, czy rok do tych kanałów jest znów “zachęcany” do upgrade‘u.

I żyje sobie Kowalski codziennością, widzi reklamę konkurencji, np. takiej (jeśli ktoś używa, to proszę o opinię ;)), dochodzi do wniosku, że podstawowy pakiet Polsatu jest wybitnie nędzny, myśli o rozwiązaniu umowy…

cyrograf?

Polsat chyba zatrudnia lepszych prawników niż księgowych (hmm, tak nawiasem to chyba dobra praktyka na kompletowanie załogi do firmy… :P) i - oczywiście - oprócz klasycznego maczku na całe strony A4, spotykamy kilka dziwnych klauzul, których zrozumienie wymaga kilkukrotnego przeczytania. W skrócie - jeśli ktoś chce rozwiązać umowę, musi się przygotować na 3-miesięczny okres wypowiedzenia. Tak, trzy miesiące po wysłaniu pisma z prośbą o rozwiązanie trzeba bulić jeszcze przez trzy okresy rozliczeniowe (nie miesiące).

Po dotarciu pisma na Łubinową, dzwoni konsultant z BOK, który pyta, co jest powodem rozwiązania umowy.

zoo

A w nim tresowane małpy. Tylko w ten sposób da się stwierdzić to, co tam panuje. Dlaczego? Miałem to szczęście, że konsultantka trafiła akurat na mnie. Umowa umową, pytam w jakim celu dzwoni - chciałabym wiedzieć, dlaczego państwo rozwiązują umowę.

Próbowałem wytłumaczyć, iż pojawiła się konkurencja, która oferuje dogodniejsze pakiety programowe. Uzewnętrzniłem również swoje rozterki nt. trzymiesięcznego naciągania klientów, zadałem kilka retorycznych pytań, o których wspomniałem do tej pory. Właśnie, retorycznych. Pani uparcie wciskała mi kit, że przeniesienie kanałów do wyższego pakietu było spowodowane upłynięciem okresu promocyjnego (kilka miesięcy od początku umowy, którą mam grubo ponad rok). Zdziwił mnie jednak pewien fakt: mianowicie, iż po poprowadzeniu rozmówczyni “za rączkę”, etap po etapie, po moich długich tłumaczeniach, że jednak nie jest to okres promocyjny (na co przytaknęła), zapadła niezręczna cisza oraz stwierdzenie, iż ta rozmowa nie ma sensu.

cztery słonie, zielone słonie

To po co dzwoni? Prawda kole w oczy i już nie była zainteresowana odpowiedzią na pytanie, dlaczego dość umowy?

Tak z ciekawości, spytałem wujka Google, co inni sądzą na temat tej oferty. Polecają uciekać do konkurencji, ja również rekomenduję jak najszybsze rozwiązanie cyrografu.

Czy ja narzekam?

2 komentarzy

dopisz swój :: trackback :: RSS z komentarzami

RSS z komentarzami :: trackback

Skomentuj

Możesz używać znaczników XHTML. Dozwolone są następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Wszystkie komentarze przechodzą przez moderację oraz filtry antyspamowe. Nie zostanie opublikowany komentarz, jeśli:

  • Jego treść obraża kogokolwiek.
  • W treści znajdują się wulgaryzmy i słownictwo ogólnie uznane za nieprzyzwoite.
  • Mam wątpliwości co do autora wpisu (Wszelkie anonimy są kasowane - niezależnie od zawartości - wpisz prawdziwy e-mail. Jeśli usunąłem, Twoim zdaniem, komentarz niesłusznie - daj znać). Zdarza się, iż sprawdzam kim jest komentujący.
  • Zawiera jakąkolwiek formę reklamy.

Szufladka